Forum www.basilicaigni.fora.pl Strona Główna
FAQ Profil Szukaj Użytkownicy
Grupy

Prywatne Wiadomości

Rejestracja Zaloguj
Galerie
Wpływ muzyki w waszym życiu
Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat >

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
www.basilicaigni.fora.pl > Nieczarne Grzmienia

Autor Wiadomość
Hopebringer




Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Zawiercie

Wpływ muzyki w waszym życiu    

Jak widać, chcę podyskutować z wami nt wpływu muzyki w waszym życiu. Liczę na otwartość. Może zacznę od siebie. Obecnie mam 16 lat, chodzę na Oazę, słucham chrześcijańskiego metalu. Muzyka odegrała wielką rolę w moim życiu. Gdy miałam 8-10 lat słuchałam hip-hopu, byłam małym, durnym i wulgarnym dzieckiem, później zaczęłam słuchać The Rasmus. Od 12 rż słucham metalu. Zaczęłam od Iron Maiden, Metallici i Rammsteina. Wydawały mi się spoko i w ogóle, coś takiego mocniejszego, co mnie pobudzało. Od tego momentu przestałam wierzyć w Boga. Obwiniałam go o wszystko, co złe w moim życiu. Miałam mu wiele do zarzucenia, nie zauważałam wielkich łask, którymi mnie obdarzał- np 3 razy mogłam zostać potrącona przez samochód i zginąć. w gimnazjum zaczęła się droga przez mękę. Nienawidziłam ludzi, zaczęłam słuchać innych zespołów np Moonspell, Behemoth, Fields of the Nephilim itp. Zaczęłam się masturbować, pożądanie i muzyka zmieniły mnie nie do poznania. Byłam okropna, wredna, sarkastyczna, nie pozwalałam się nikomu do mnie zbliżyć. W 2 gimnazjum zaczęłam chodzić z okultystą- Olkiem, chodziliśmy ze sobą pół roku, a przez 5 miesięcy uprawialiśmy seks. To był najgorszy okres w moim życiu. Często myślałam o samobójstwie. Po 6 miesiącach zerwaliśmy, bo moja mama się dowiedziała o wszystkim. Zaczęłam chodzić na Oazę. Jedyną osobą, która chciała mi pomóc był ksiądz. On zabrałam mnie na rekolekcje. Tylko on widział jak źle czułam się, gdy byłam w kościele. On pomógł mi się z tego wyrwać. w zeszłym roku, gdy zaczęłam słuchać metalu chrześcijańskiego poznałam Pana. Obdarzył mnie charyzmatami, bym pomagała innym uciec od muzyki satanistycznej. Teraz jestem na tyle silna, by otwarcie mówić o problemach moich i innych.

Proszę, podzielcie się swoimi świadectwami

CHWAŁA PANU


Post został pochwalony 0 razy
Post Pią 20:49, 30 Sty 2009
 Zobacz profil autora
Immortalon




Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

   

Cóż - osobiście takich przepraw jak Ty nie miałem. Muzyki metalowej zacząłem słuchać w piątej klasie podstawówki. Ja, w przeciwieństwie do innych, nigdy nie słuchałem tradycyjnego heavy metal - od razu swą muzyczną przeprawę rozpocząłem od słuchania takich zespołów jak Obituary, Alastor etc. Głównie był to więc old-schoolowy death metal.
Również w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie przestałem wątpić w Boga. W okresie młodzieńczym słuchałem wielu zespołów o zabarwieniu wybitnie antychrześcijańskim (chociażby Burzum), jednak nigdy nie odcisnęły one wyraźnego piętna na mojej osobowości. Bóg zawsze był dla mnie Kimś, do kogo uciekałem się w trudnych momentach życia. W ciągu kilku następnych lat przekonałem się wiele razy, o tym, iż mogę na Nim polegać w każdej sytuacji. Wielokrotnie pomóg mi wyjść z sytuacji pozornie wydawać by się mogło, bez wyjścia.

Z metalem chrześcijańskim po raz pierwszy spotkałem się około 6 lat temu. O ile dobrze pamiętam, to pierwszym zespołem jaki wtedy usłyszałem był norweski Frosthardr. Od tamtego czasu zacząłem rozwijać swe zainteresowanie tą muzyką (czego rezeultatem jest Basilcia Igni) i obecnie chrześcijańskie zespoły wypełniają ok. 95% mojej playlisty.



Słowem końcowym cieszę się, że się zmieniłaś, uwierzyłaś i przyjęłaś Boga jako swego Pana. On z pewnością pomoże Ci w życiu jeszcze nie raz.

Amen


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Immortalon dnia Nie 11:50, 01 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Post Nie 11:47, 01 Lut 2009
 Zobacz profil autora
Lady Vampire




Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Tu i tam

   

W moim życiu zawsze obecny był Bóg, ale były też momenty zwątpienia, nasuwały się liczne pytania i nieścisłości, które trzeba było rozwiać. Muzyki metalowej zaczęłam słuchać mając ok. 14 lat, podobnie od Iron Maiden i TSA. Później Slayer, Kreator... muzyka zaczęła być dla mnie ważnym elementem życia. Nigdy, w moim przypadku, słuchanie metalu nie wpływało na moje poglady względem religii. Owszem, na inne kwestie. Mogę powiedzieć też, że miałam to szczęście i na swojej drodze spotykałam wspaniałych 'metali', którzy zupełnie rozwiali i przeczyli typowym stereotypom o jedzeniu kotów, czarnych mszach i byciu złym czy wrednym. To bardzo wpłynęło na mój stosunek do ludzi, nauczyłam się przede wszystkim, że pozory mylą i nigdy nie wolno oceniać ludzi zbyt pochopnie. Obecność i wiara w Boga bardzo w tym pomagają:)

Post został pochwalony 0 razy
Post Pon 21:44, 20 Kwi 2009
 Zobacz profil autora

Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Forum Jump:
Skocz do:  

Wszystkie czasy w strefie EET (Europa).
Obecny czas to Pią 1:26, 14 Gru 2018
  Wyświetl posty z ostatnich:      


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB: © 2001, 2002 phpBB Group
Template created by The Fathom
Based on template of Nick Mahon
Regulamin